OCZAMI JUSTINA
Rano z Oliwią omawialiśmy nasz dzisiejszy długi spacer i piknik.
- Oliwia to kiedy idziemy na nasz piknik ?
- A która godzina ?
- 12 punktualnie.
- To za Godzinę.
- Co ja przez tą godzinę mam robić ?
- Możesz iść się umyć.
Oliwia za dobrze mnie znała. Wiedziała że jak się nudzę idę się myć. Ciało umyłem truskawkowym żelem a włosy Malinowym. Jak wyszedłem Oliwia suszyła jeszcze swoje włosy. Ja się tylko przyglądałem i od czasu do czasu tylko przechodziłem się bez celu po łazience. Razem poszliśmy szykować ubrania Oliwia założyła kwiecistą spódnicę i białą bluzkę, chciała założyć różowe szpilki ale powiedziałem że nie będą pasować a wtedy wzięła białe trampki. Ja założyłem jeansy i fioletową bluzkę i białe trampki.
- Justin masz koszyk ?
- Tak.
- To możemy już iść ?
- Tak choć my już.
OCZAMI OLIWII
Szliśmy spokojnie Justin jak zawsze mocno trzymał mnie za rękę. Justin powiedział że idzie kupić truskawki. Siadłam na ławce i przyglądałam się ludziom. Nagle zauważyłam Pana i Panią którzy wyglądali jak... MOI RODZICE ! Po policzku popłynęła mi łza, i właśnie w tym momencie przyszedł Justin.
- Oliwia co się stało ?!
- Justin tam...
- Kto to ?
- Przyjrzyj się
- Zaraz przyjdę !
- Justin stój !
- Oliwia nie rozumiesz ? Oni cię zostawili a ty ich jeszcze bronisz ?
- Justin ! Pójdziemy razem dobrze ?
- No dobrze.
Szliśmy całkiem spokojnie ale widziałam czerwoną od złości twarz Justina i zrozumiałam już że z naszego pikniku nici. Podeszliśmy do moich rodziców i Justin chciał walnąć z pięści mojego tatę ale w ostatniej chwili złapałam go za rękę. Widziałam że Justin nie panuje nad emocjami i wcale się mu nie dziwiłam.
- Mamo , tato dlaczego jesteście tacy bez...
I tu waśnie zaczęłam płakać.
- Oliwia kochanie choć my oni nie są tego warci.
Moja mama zaczęła za nami biec. Gdy już nas dogoniła złapała mnie i Justina za rękę i powiedziała
- Oliwia , Justin zrobiliśmy to dla waszego dobra ja chciałam dla was jak najlepiej.
- Tak i dlatego najlepiej zostawić mnie z tym wszystkim samym ?!
- Oliwia ! Zrobiłam to żebyście byli szczęśliwi. Twój ojciec nienawidzi Justina i nie pozwoliłby na ten związek. Proszę zrozum mnie...
- Mamo ja... ja nie wiem co mam powiedzieć do widzenia. Justin choć my.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I jak 12 rozdział ? ;)
KOMENTJCIE !
Jezu To JEST WSPANIAŁE <3 ale troche sie pogubilam bo myslalam ze to Oliwia sie wyprowadzila do Jusa
OdpowiedzUsuń