OCZAMI OLIWII
Obudziłam się około 11:00 po naszej fantastycznej nocy. Gdy otworzyłam oczy zobaczyłam duży uśmiech na twarzy Justina i i Jego czekoladowe świecące oczy. Mogłabym patrzeć na nie godzinami. Uśmiech był taki szczery,prawdziwy. Justin złapał mnie lekko za podbródek i dał długiego całusa po czym położył mnie na swoją klatkę.I powiedział
- Dzisiaj jedziemy do mojej mamy na obiad.
- O której ?
- no tak o 13:30
- Justin muszę iść się umyć wczoraj nie zdążyłam się nawet ubrać !
- Spokojnie jest dopiero 11.
- Dopiero ? Justin ja muszę się umyć , zrobić makijaż, wyprasować ubrania , i trochę tu posprzątać.
- Ale ja cię nie zmuszam do sprzątania ! Zaczynasz się już zachowywać jak typowa żona.
- Justin ty już mnie nie porównuj do typowych żon. Jeszcze nie pora.
Po tych słowach poszłam do łazienki. Puściłam ciepłą wodę i weszłam do wanny. Po chwili Justin zapukał do drzwi.
- Justin co chcesz ?
- Chcę się umyć.
- Justin zaraz wyjdę.
- Ale ja chcę się myć z tobą.
- Justin ! No dobra wchodź.
- He He wiedziałem że w końcu pękniesz !
- Lepiej choć teraz bo się rozmyślę.
Justin nie wszedł lecz wbiegł do wanny przy czym wylał pół wody u jeszcze się cieszył. Czasami myślę że on w ogóle nie myśli ale co ja na to poradzę ?
OCZAMI JUSTINA
Oczywiste było to że nie chciałem się umyć tylko wypłoszyć Oliwię czym prędzej w wanny. Po 15 minutach "Kąpieli" Oliwia zaczęła robić sobie makijaż , ja się tylko przyglądałem jak zręcznie malowała rzęsy. Ja szykowałem ubrania bo Oliwia nie miała by już na to czasu. Zajrzałem do naszej szafy i znalazłem piękną czerwoną sukienkę i do tego czarne szpilki a ja za to nałożyłem jeansy i czerwoną koszulkę i na to czarną bluzę. Oliwia wyglądała jak modelka zrobiłem nam fotkę i wrzuciłem na Twittera. Wybraliśmy się pieszo na przystanek a Oliwia zaczęła krzyczeć
- Natalka ?!
-Oliwia !
- Hej dawno cię nie było wyjechałaś ?
- Tak wyjechałam do stanów i poznałam tam mojego narzeczonego Marcina.
- Hej miło mi.
- Justin a ty się nie przywitasz ?
- A kto to ?
- No Natalka nie pamiętasz ?
- AA no pamiętam !
- Natalka ile to już lat !
- Ha Ha no chyba z 3 albo i więcej jak tam ze sprawami ślubu z Oliwią ?
- Jeszcze nic nie uzgadnialiśmy a jak z twoimi przygotowaniami ?
- No już za dwa lata.
- Gratuluję my już musimy iść wpadnijcie jutro o 19:00 Będzie zajebiście !
- Ha Ha wpadniemy wpadniemy trzymajcie się !
- No pa pa kochana!
Oliwia widziałaś jacy oni szczęśliwi ? Może my też powinniśmy nie sądzisz ?
- Justin nie uważasz że trochę za szybko ?
- No ale Oliwia no .
- Porozmawiamy o tym wieczorem.
- Obiecujesz ?
- No obiecuję ?
- Na pewno?
- Tak na pewno .
Po tym złapałem Oliwię w pasie i lekko podniosłem do góry dając jej namiętnego buziaka.
Przez okno widzieliśmy moją mamę która się z nas śmiała zagroziłem jej palcem po czym weszliśmy do środka. Jedzenie było jak zawsze pyszne. Gdy już mieliśmy wychodzić moja mam złapała Oliwię za rękę i szepneła coś do ucha Oliwia wyszła z domu z Burakiem na twarzy.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I JAK 10 ROZDZIAŁ ?
KOMENTUJCIE !
Jej kocham to
OdpowiedzUsuń