OCZAMI OLIWII
Dlaczego zawsze muszę mieć takiego pecha ?! Czy wszystko co dobre zawsze musi się skończyć ?!
Ale nawet to nie popsuje mojego idealnego dnia. Piknik i tak się odbędzie mimo wszystko ! Po tej rozmowie z mamą Justinowi znikną humor ale nie chciał tego okazywać, Lecz ja go zbyt dobrze znam więc zauważyłam że coś jest nie tak.
- Justin wszystko dobrze ?
- Tak nie martw się o mnie.
- Justin jak mam się nie martwić jesteś moim narzeczony!
- Oliwia daj spokój !
- Justin ja wracam do domu !
- Oliwia ! Przepraszam !
- Justin jak przemyślisz czy jesteś wesoły czy smutny wściekł czy szczęśliwy to zadzwoń.
-Oliwia...
Nie zamierzałam słuchać tego że wszystko jest dobrze wiec poszłam do domu i stopiłam swoje smutki w winie. Wypiłam poł butelki i zasnęłam miałam nadzieję że Justin nie poczuje że piłam bo jeszcze nigdy tak się nie upiłam. Spałam 4godziny ale Justina jeszcze nie było. Umyłam zęby i poszłam zrobić kolację. Moja cierpliwość się skończyła. Czekałam do 23 i poszłam spać. Nie mogłam zasnąć płakałam i czekałam a go nadal nie było, martwiłam się , dzwoniłam ale miał wyłączony telefon. Byłam już zmęczona płaczem. Zasnęłam. W końcu poczułam zimną dłoń na moich plecach. To był Justin. Odwróciłam się i poczułam alkohol Justin był napity jak nigdy ! Zaświeciłam światło i zobaczyłam krew na twarzy Justina. Przeraziłam się i pobiegłam szybko do łazienki po ręcznik i wodę. Wycierałam twarz Justina, miał bardzo mocny sen bo nawet nie skrzywił czoła. Po chwili Justin obudził się.
- Justin co to jest ?!
- Oliwia nie krzycz.
- Justin jak ja mam...
Pobiegłam do szafy wzięłam parę ubrań i wrzuciłam do walizki. Justin stał jak slup i patrzył. W końcu Justin złapał mnie za rękę.
- Oliwia proszę uspokój się...
- Justin jak ja mam się uspokoić ? Justin jesteś po ty bity ! Co ja mam o tym myśleć ?!
- Oliwia daj mi to wytłumaczyć !
- Justin ja... ja nie wiem co mam o tym myśleć... Daj nam czas, proszę.
- Oliwia dopiero się zaręczyliśmy a ty mi już oddajesz obrączkę ? Proszę cię wybacz mi !
- Daje ci ostatnią szansę. Wytłumaczysz mi tą krew ?
OCZAMI JUSTINA
Przeraziłem się kiedy Oliwia oddała mi obrączkę. Musiałem jej powiedzieć prawdę.
- Justin słucham...
- Po naszej kłótni w parku poszedłem się napić zaczołem pić coraz więcej i więcej i więcej. Miałe już wracać do domu ale szedłem koło twojego domu i zobaczyłem twojego tatę i zaczęliśmy się. sprzeczać i pobiliśmy się.
- Justin pobiłeś się z moim tatą ?!
- Oliwia byłem pijany !
- Justin zaraz będzie tu pewnie policja będą cię szukać !
- Wiem.
- No i co chcesz z tym zrobić ?
- Musimy wyjechać !
- Kiedy ?
- Teraz , Natychmiast !
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I jak 13 rozdział ? ;)
KOMENTUJCIE !
Uu jada sobie razem :D
OdpowiedzUsuń