czwartek, 23 stycznia 2014

Rozdział 13

OCZAMI OLIWII

Dlaczego zawsze muszę mieć takiego pecha ?! Czy wszystko co dobre zawsze musi się skończyć ?!
Ale nawet to nie popsuje mojego idealnego dnia. Piknik i tak się odbędzie mimo wszystko ! Po tej rozmowie z mamą Justinowi znikną humor ale nie chciał tego okazywać, Lecz ja go zbyt dobrze znam więc zauważyłam że coś jest nie tak.


- Justin wszystko dobrze ?

- Tak nie martw się o mnie.

- Justin jak mam się nie martwić jesteś moim narzeczony!

-  Oliwia daj spokój !

- Justin ja wracam do domu !

- Oliwia ! Przepraszam !

- Justin jak przemyślisz czy  jesteś wesoły czy smutny wściekł czy szczęśliwy to zadzwoń.

-Oliwia...

Nie zamierzałam słuchać tego że wszystko jest dobrze wiec poszłam do domu i stopiłam swoje smutki w winie. Wypiłam poł butelki i zasnęłam miałam nadzieję  że Justin nie poczuje że piłam bo jeszcze nigdy tak się nie upiłam. Spałam 4godziny ale Justina jeszcze nie było. Umyłam zęby i poszłam zrobić kolację. Moja cierpliwość się skończyła. Czekałam do 23 i poszłam spać. Nie mogłam zasnąć płakałam i czekałam a go nadal nie było, martwiłam się , dzwoniłam ale miał wyłączony telefon. Byłam już zmęczona płaczem. Zasnęłam. W końcu poczułam zimną dłoń na moich plecach. To był Justin. Odwróciłam się i poczułam alkohol Justin był napity jak nigdy ! Zaświeciłam światło i zobaczyłam krew na twarzy Justina. Przeraziłam się i pobiegłam szybko do łazienki po ręcznik i  wodę. Wycierałam twarz Justina, miał bardzo mocny sen  bo nawet nie skrzywił czoła. Po chwili Justin obudził się.

- Justin co to jest ?!

- Oliwia nie krzycz.

- Justin jak ja mam...

Pobiegłam do szafy wzięłam parę ubrań i wrzuciłam do walizki. Justin stał jak slup i patrzył. W końcu Justin złapał mnie za rękę.

- Oliwia proszę uspokój się...

- Justin jak ja mam się uspokoić ? Justin jesteś po ty bity ! Co ja mam o tym myśleć ?!

- Oliwia daj mi to wytłumaczyć !

- Justin ja... ja nie wiem co mam o tym myśleć... Daj nam czas, proszę.

- Oliwia dopiero się zaręczyliśmy a ty mi już oddajesz obrączkę ? Proszę cię wybacz mi !

- Daje ci ostatnią szansę. Wytłumaczysz mi tą krew ?

OCZAMI JUSTINA

Przeraziłem się kiedy Oliwia oddała mi obrączkę. Musiałem jej powiedzieć prawdę.

- Justin słucham...

- Po naszej kłótni w parku poszedłem się napić zaczołem pić coraz więcej i więcej i więcej. Miałe  już wracać do domu ale szedłem koło twojego domu i zobaczyłem twojego tatę i zaczęliśmy się. sprzeczać i pobiliśmy się.

- Justin pobiłeś się z moim tatą ?!

- Oliwia byłem pijany !

- Justin zaraz będzie tu pewnie policja  będą cię  szukać !

- Wiem.

- No i co  chcesz z tym zrobić ?

- Musimy wyjechać !

- Kiedy ?

- Teraz , Natychmiast !
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I jak 13 rozdział ? ;)

KOMENTUJCIE !

1 komentarz: