piątek, 10 stycznia 2014

Rozdział 9

OCZAMI OLIWII


Widok jaki zastaliśmy przeraził mnie. Justin po 15 minutach "rozmowy" Bo tak to nazwał, wyszedł na dwór i wymiotował. Potem  dał Harremu z liścia i wykrzyczał


- Jeśli jeszcze ras zrobisz coś podobnego przyrzekam że własną ręką cię zabije !

Mama Harrego stała jak słup i przyglądał się walce między Justinem a Harrym.
W końcu zagroziła nam policją więc się wycofaliśmy. Wychodząc Justin był cały blady a jego usta były w ciągłym uśmiechu. Przed domem zaczął się śmiać.

- Justin co cię tak śmieszy ?

- Zostawiłem coś u Harrego.

- Justin co znowu tam zostawiłeś ?

- Prezerwatywę.

- Justin na cholerę ci była prezerwatywa ?!

- No wiesz na dzisiaj...

- Czyli wszystko tak jakby zaplanowałeś ?

- No można tak powiedzieć...

- Hmm no dobrze , a kiedy miałeś mi to powiedzieć ?

- No dziś wieczorem.

Na twarzy Justina pojawił się niegrzeczny uśmiech jakby chciał powiedzieć "Jestem niegrzecznym chłopcem"
Weszliśmy do domu Justin pobiegł szybko do naszej sypialni zabierając klucze do samochodu.

- Justin gdzie jedziesz ?

-Zaraz wrócę !
Po tych słowach Justin już odjechał. postanowiłam że zrobię obiad choć wiedziałam że nie jestem w tym zbyt dobra. Postanowiłam zrobić spaghetti wiedziałam że Justin je uwielbia.
Zajrzałam do lodówki i znalazłam pomidory w zamrażalce bazylię a w szafce makaron.
Zagotowałam wodę i wrzuciłam makaron. Pokroiłam czosnek  i wsypałam na patelnię i dodałam pomidory.
Wszystko było gotowe po 1 godzinie a Justina nadal nie było. Więc musiałam zjeść sama. Posprzątałam cały dom z wyjątkiem sypialni tam było niemalże czysto. Więc pozostało mi tylko czekać.

OCZAMI JUSTINA

Wiedziałem że rozczaruję Oliwię moją nieobecnością. Ale w końcu musiałem coś kupić na zaplanowany wieczór. Kupiłem róże oczywiście różowe bo Oliwia je uwielbia, na wieczorze oczywiście nie może zabraknąć prezerwatywy więc kupiłem całe opakowanie, I oczywiście kupiłem jakiś romantyczny film.
Zajęło mi to godzinę  ale Oliwia nie mogła się o to gniewać do domu zajechałem o 18:00. Wchodząc do domu zauważyłem jak moją księżniczka  która szykowała się do kąpania. Biegłem najszybciej jak mogłem. Zapukałem do drzwi bo klucz zostawiłem. Oliwia otworzyła mi z pytaniem

- Justin   gdzie ty tak długo byłeś ?!

- W sklepie. A co tak ładnie pachnie ?

- Obiad. Justin co tam masz ?

- Róże są dla ciebie.

- Oh Justin dziękuje.

- Może obejrzymy jakiś film ?

- Z chęcią.

Romantyczny film i głowa mojej kobiety na mojej klatce to było moje najskrytsze marzenie. Chciałem ją mieć tylko dla siebie i wyłącznie dla siebie. Po filmie przyszedł czas na wykorzystanie prezerwatywy.

- Oliwia?

- Słucham...

- Jak ci się podobał film ?

- Był taki ehh romantyczny.
- A co teraz będziesz robić ?

- Chyba idę się umyć.

- A czy to może zaczekać ?

- A na co ?

- No wiesz.

Po tym wyciągnołem  z kieszeni prezerwatywę. Oliwia odpowiedziała mi uśmiechem ten uśmiech mówił sam za siebie. Wziąłem ją więc na kolana i namiętnie pocałowałem zaczołęm schodzić niżej pozbyłem się  naszych koszul i całowałem Oliwię na podbrzuszu. Przyszedł czas na jej leginsy. Nie ,lubiłem ich strasznie długo się ściągały Oliwia musiała mi przy nich pomóc. Zaniosłem Oliwię do sypialni na schodach rzuciliśmy jej stanik i moje spodnie, przed łazienką została nasza bielizna. W sypialni byliśmy już całkiem nadzy. Po 5 minutach całowania wsadziłem dwa palce w jej kobiecość. Ona złapała moje włosy i bawiła się nimi. Tp był właśnie ten moment na użycie prezerwatywy ale Oliwia zaprotestowała co bardzo mnie zdziwiło złapała mnie za  rękę i swoim kuszącym wzrokiem zaciągnęła mnie do łazienki. Weszliśmy pod prysznic gdzie Oliwia złapała mojego penisa i masowała go. Robiła to najlepiej,aż  w końcu wzięła go do ust teraz przyszła moja kolej na ciąganie za włosy. Oliwia nareścię spróbowała moich soków. Wtedy ja powiedziałem jej do ucha "Chcę w ciebie wejść" Oliwia sama dobrze wiedziała że tego chcę i nie odmówiła. Sama nałożyła mi prezerwatywę. Po jednej minucie Byłem już w niej Głowa Oliwii kręciła się we wszystkie strony. Na początku robiłem to wolno ale z sekundy na sekundę przyśpieszałem. O 22:10 Byliśmy już całkiem zdyszani.

- Justin byłeś niesamowity -Odpowiedziała zdyszana.

- Ale do tanga trzeba dwojga.

- Jestem tak zmęczona  że nie dam rady się umyć.

- Dla mnie ładnie pachniesz.
Po tej krótkiej rozmowie nawet się nie ubraliśmy i spaliśmy nago. Oliwia spała jak aniołek , wtulona w moją klatkę wyglądała co najmniej jak anioł.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I JAK ? ;P


KOMENTUJCIE !


1 komentarz: