sobota, 8 marca 2014

Rozdział 21

OCZAMI JUSTINA

Dziś dzień wyjazdu... Nie chcę ale muszę. Ten miesiąc będzie ciężki.
Wstałem o 11:00. W kuchni stały moje walizki a za ladą Oliwia karmiąca Natalie. Podszedłem do nich i mocno przytuliłem, To było ciężkie zrobiłem im zdjęcie i ustawiłem na tapetę. Oliwia odłożyła małą  do wózka i zrobiła nam śniadanie.

- Justin chcesz jajecznice czy Tosty ?

- Wszystko jedno.

- Justin mów jestem na twoje dyspozycje - Zachichotała.

- To może hmmm Jajecznice.

- Już się robi.
Usłyszałem płacz małej z wózka.

- Justin  mógłbyś ?

- Tak, skarbie

Wziąłem ją na ręce i wyszedłem na dwór, mała była uśmiechnięta na widok basenu. Kochała wodę, wiem że będzie z niej dobra pływaczka. Ha Ha ! Poszedłem z małą do domu bo widziałem że Oliwia woła. Było dużo czasu do 14:30 więc mieliśmy jeszcze czas.

- Proszę - Powiedziała blondynka zabierając mi z rąk Natalie.

- Dziękuje.- Powiedziałem po czym puściłem jej oczko.

Zostałem w kuchni sam. Oliwia poszła z małą na górę i wróciła po 15 min. Ale Natalie była ubrana w strój kompielowy, Oliwia również.

- Widzę że idziecie na dwór- powiedziałem wstając z krzesła.

- To dobrze kochanie widzisz.

- Zaczekajcie na mnie.

- Justin musisz zaczekać 30 min zanim wejdziesz do wody.

- Oj tam oj tam.

- Natalie będzie na razie w leżeć  ze mną na leżaku i będziemy się opalać, zaczekamy na ciebie.

- No, dobrze.
*Łapie ją i całuje*

-Chyba przyszliśmy w niewłaściwym momencie.

- Louis ? Co ty tu robisz ?

- Coś ci przyniosłem.

- Justin coś się stało ? -Powiedziała.

- Nie, nic wyjdziesz na chwilę ?

- No, dobra ale..

- Później ci wytłumaczę.

-Louis co to za jakiś stary papier ?

- Widzisz.. Złożyłem wizytę w domu Pani Medison.

- Co z Ojcem Oliwii ?!

- Nic mu nie jest ale... Chciałby z wami porozmawiać pokojowo a Pani Medison chce zobaczyć swoją córkę... Ale do sedna. Mama Oliwii dała mi kartkę.

- I ??

- Powiedziała że jestem bratem.... Oliwii.

- Że co ??- Krzyknąłem.

- Justin sam się zastanawiam.

- Ale, że co jesteś moim szwagrem ?- Uśmiechnąłem  się

- Widzę że się cieszysz.

- Jak najbardziej, nie muszę  się martwić o to że Oliwia mnie z tobą zdradzi.

- Co ? Justin nie jestem dziwką- Burknęła blondynka

- Ejj nie podsłuchuj nas.

- Louis co ? Ja jestem twoją siostrą ?!

- Najwyraźniej.

- To hmm no fajnie , Natalie będzie mieć wujka.

- Tak. Może ja pojadę po twoich rodziców zanim Jus pojedzie ?

- Dobra. Za ile będziesz ?

- Tak z noo... 2 godziny.

- Okey. Pa

Louis jest bratem Oliwii ? HaHaHa okey. Nawet się cieszę bo pamiętam jak Oliwia w liceum się w nim  kochała, więc nie muszę się bać o to że mnie z nim zdradzi. No ale nie myślę że to zrobi. Za dobrze ją znam.

OCZAMI OLIWII

Okey Louis moim  bratem. Spoko. Ale, Dlaczego nic mi nie powiedzieli ?!
Nie ważne. Położyłam się na leżaku a Justin  wziął Natalie ode mnie i poszedł z nią na trampolinę.
Nie raz Justin po pijaku skacze oczywiście po pijaku też ją zamówił. Ale co tam ! Mała śmiała się i śmiała.

- Już chyba minęło 30 minut.

- Raczej. Justin ! Gdzie Natalie ?!

- Zasnęła na trampolinie.

- Ale zaniosłeś ją do wózka ?

- Tak, Tak nie jestem takim idiotą.

- Wiem, raczej nie jesteś.

-Ha Ha bardzo śmieszne.

- Justin co ty ro..

Justin wziął mnie na ręce i wrzucił do basenu. Nie darowałam mu tego i szybko złapałam go za rękę i wpadł zaraz za mną.
Chwilę po tym wstała Natalie, Justin poszedł po nią i zamoczył w wodzie. Mała bardzo ale to bardzo kochała wodę, Justin uczył ją pływać ale ja mu mówiłam że ona ma dopiero 3 miesiące.
Ale on i tak się upierał. Śmiesznie to wyglądało. siedzieliśmy tak długo że zapomnieliśmy o wyjeździe Justina. Była 13:00 usłyszeliśmy dzwonek do drzwi. Justin poszedł z małą do pokoju a ja zostałam sama z rodzicami i Louisem w kuchni.

- Oliwia ja i ojciec chcieliśmy cię przeprosić.

- Spokojnie, wiem że chcieliście jak najlepiej.

- A gdzie Justin ? I co to za wózek ?

- Zaraz wracam.

Poszłam po Justina i Natalie.

- Choć- powiedziałam biorąc go za rękę

- Oliwia... Co powiedzą o Natalie ?  Czy oni coś wiedzą ?
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 Komentujcie Kochani :> Będę  pisać rozdziały w soboty :>


1 komentarz: