sobota, 1 marca 2014

Rozdział 20


                                                                         PART 2


OCZAMI JUSTINA



Nasza córeczka jest wspaniała ! Za 3 miesiące z Oliwią bierzemy ślub a tydzień później chrzciny naszej Natalie.


- Kochanie znalazłem prace !

- Tak się cieszę ! Jaką ?

- Scooter Brown kojarzysz ?

- Tak to ten facet z samolotu ?

- Tak, oddzwonił !

- I co ?

- Już jutro mój pierwszy koncert !

- Gratuluję ! Tak się cieszę ! Kocham cię wiesz ?

- Wiem ja ciebie i naszego aniołka też !

-Czekaj Justin chyba się obudziła.

- Nie, Nie ty sobie odpoczywaj chyba z 10 razy w nocy wstawałaś.

- Dziękuje.

Gdy mała usłyszała kroki od razu się uspokajała. Podszedłem do niej i podniosłem całując ją przy tym w czoło. Natalie uśmiechnęła się, to jest chyba najsłodszy uśmiech jaki widziałem.
Zaniosłem ją do kuchni gdzie Oliwia robiła małej mleko. Wsadziłem małą do wózka i bujałem.
Po 5 minutach Oliwia zabrała Natalie i wzięła na ręce karmiąc ją przy tym.

*Dźwięk telefonu*

- Zaraz przyjdę.- Powiedziałem.

-Dobrze.- Odpowiedziała blondynka.

- Halo.

- Justin Bieber ?

- Tak o co chodzi ?

- Czy możesz przyjechać dzisiaj o 18:00 wiem że umawialiśmy się na jutro ale to ważne.

- No nie wiem chciałem ten dzień spędzić jeszcze z rodziną.

- To właśnie chodzi o twoją rodzinę.

- Co ?

- Musisz na razie poudawać że jesteś sam.

- Słucham ?

- Niestety. Tylko 2 miesiąc. Możesz poudawać ?


- No nie wiem....

- Zastanów się nad tym. czekam na ciebie jutro o 14.

Co ? O nie nie nigdy tego nie zrobię ! Co ja jestem ? Laleczką kurwa ? To moja rodzina ! Co ja teraz powiem Oliwii ...?
Poszedłem z Oliwią i Natalie do parku. Szliśmy spokojnie , Oliwia trzymała małą na rękach a ja prowadziłem wózek. Cały czas myślałem o tym co powiedział mi Scooter.

- Justin co się dzieje ? -  Zapytała łapiąc mnie za rękę.

- Nic- Burknąłem.

- Justin przecież widzę.

- Oliwia ja nie wiem jak mam ci to powiedzieć.

- Mów Justin...

- Scooter do mnie dzwonił.

- I co powiedział ?

- Że mam na razie udawać że nie mam rodziny.

- Ale jak to ? -Powiedziała przez łzy.

- Kochanie, nie płacz proszę. Wiesz że tego nie zrobię.

- Ale co z twoją karierą ?

- Rodzina jest ważniejsza.

- Nie Justin. To nie prawda ?  Tak ? Tak naprawdę to nas kochasz ?

- Tak, kocham was najbardziej na świecie !

- Justin wiem że kochasz śpiewać więc rób to co kochasz !

- Ale jak ja mam powiedzieć że nie mam ciebie i Natalie ?

- Kochanie, możesz przecież trochę kłamać.

- Nie będzie ci z tym źle ?

- Trochę... Ale z czasem się z tym przyzwyczaję.

- Tylko miesiąc. A za 2 już nasz ślub.

- Tak wiem. Już nie mogę się doczekać! A pro po w następnym miesiącu jadę z Natalką  oglądać suknie ślubne.

- A Natalie ?

- Zostanie z Pattie.

Oliwia z Natalie poszli na plac zabaw a ja ich obserwowałem.  To był cudowny widok. Naprawdę. Zaczęło robić się ciemnej więc wracaliśmy do domu. Natalie zasnęła mi na rękach, wyglądała tak słodko. Wróciliśmy do domu. Zaniosłem małą do pokoiku. Oliwia pakowała mi rzeczy. Gdy wróciłem spojrzała na mnie ze szklanymi oczami.

- Nie płacz, nie lubię jak płaczesz. - Powiedziałem łapiąc ją w talii.

- Wiem, ale nie będziemy się widzieć aż miesiąc...

- Wiem dla mnie to też jest trudne ale wiesz, zawsze będziesz w moim sercu.

- Ty w moim też...

Po tym zbliżyłem ją do siebie i przytuliłem po czym pocałowałem ją w czoło. Usiedliśmy do stołu.
Po kolacji, poszliśmy do sypialni.

- Justin ja idę się umyć.

- Tylko nie zamykaj drzwi.- Powiedziałem i uśmieszkiem.

- Zastanowię się- Powiedziała i przewróciła oczami.


 OCZAMI OLIWII

Poszłam do łazienki Włączyłam ciepłą wodę i weszłam do wanny. Po 15 minutach siedzenia w łazience wpadł Justin wtedy gdy ja owijałam się w ręcznik.

- Widzę że się jeszcze nie spóźniłem- Powiedział z uśmieszkiem szatana na twarzy.

- Justin ty masz w głowie tylko jedno ! - Powiedziałam przewracając oczami.

- Ale ja nie to miałem na myśli- Powiedział

- Mhm - Burknęłam.

Justin długo się nie zastanawiał i zarzucił mnie na plecy. Zaniósł mnie do sypialni. I rzucił mnie na łóżko.

- Muszę się dzisiaj jeszcze tobą nacieszyć.

- Ja tobą też Justin.

Zdjęłam Justinowi jego koszulę. po czym on zdjął mój ręcznik w który byłam owinięta.
Jus  wpiął się w moje wargi, Oddałam mu pocałunek ściągając przy tym resztę jego garderoby.
Justin przewrócił mnie na drugą stronę teraz on był na górze. Tym razem ładnie, z gumeczką    nie    chcieliśmy   jeszcze żadnego  rodzeństwa dla Natalie. Justin zrobił pytającą minę Przytknęłam.
Justin zakładał prezerwatywę. Ociągając się w tym.

- Daj, Justin pomogę.- Powiedziałam ze śmiechem w głosie.

- Bardzo śmieszne.- Powiedział sam się z tego śmiejąc.

- Oj tam oj tam- Powiedziałam z głupią miną

Nałożyłam mu tą prezerwatywę szybciej niż zawszę, to oznaczało że byłam nieźle napalona, a Justin dobrze o tym wiedział. Złapał mnie w tali i w mgnieniu oka był już we mnie. Nasze jęki stawały się coraz głośniejsze i głośniejsze oczywiście staraliśmy się być cicho bo przecież za ścianą jest nasze serduszko. Padliśmy zdyszani na łóżko i zasnęliśmy.

Około 2 w nocy obudził mnie płacz Natalie wstałam i założyłam bieliznę i bluzkę Justina.

- Kochanie gdzie idziesz ?- Zapytał jeszcze dobrze nie obudzony Justin.

- Natalie płacze.- Powiedziałam z przemęczeniem w głosie.

- Zostań ja pójdę.

- Dziękuję, Skarbie.

OCZAMI JUSTINA

Postanowiłem że dzisiaj ja będę chodzić do Natalie w nocy. Oliwia za dużo razy już to robiła.
Założyłem bokserki i zeszedłem jeszcze do łazienki umyć ręce. Poszedłem do pokoju i wziąłem małą na ręce. Poszedłem nią do kuchni i zrobiłem mleko. Mała była głodna, siedziałem z nią w kuchni 15 minut w końcu zasnęła....

------------------------------------------------------------------------------------------o-------------------------------
Kochani ! Dużo was ostatnio przybyło <3 To dzięki wam kocham pisać <3 Postaram się pisać co jeden dzień <3


KOMENTUJCIE PROSZĘ <3

ask: http://ask.fm/xOliwia05
Twitter: xOliwia06
Facebook: Oliwia Pasternak

Przyjmuję każdego <3

2 komentarze: