sobota, 12 kwietnia 2014

Rozdział 27


OCZAMI OLIWII

Wiem, nie powinnam ćpać ale chciałam "odlecieć" nie mogłam sobie tego wyobrazić Justin z tą plastikową lalunią, gdy zobaczyłam ten film  na którym oni się... Ech to wszystko mnie przerosło  chciałam jak najszybciej do niego jechać, ale Pattie nie pozwoliła mi się tak denerwować.
  Byłam rok od porodu więc, nie wiem o co jej  chodziło.
 Od miesiąca nie miałam miesiączki, myślałam że go przeoczyłam nie wiem, poszłam kupić test ciążowy.
Wahałam się, wiedziałam że jak go wezmę to raczej będę niezłą suką.
 Haha S U K Ą wyobraźcie to  sobie. : Justin I jego narzeczona nie mogą się pohamować!
 Justin i jego dziewczyna będę mieli kolejnego członka rodziny !
W końcu były dwa dni do przyjazdu Justina więc wzięłam ten test i go zrobiłam... I co ?!
Pozytywny!
 Jak go zobaczyłam... Miałam ochotę uciec... uciec z tond jak najdalej...
Miliony pytać !
 Co powie Justin ?!
 Jak na to zareaguje !
 Co on zrobi ?!
Mam usunąć ?!
 Co będzie dalej ?...
rzuciłam testem w ścianę, i zsunęłam się po drzwiach...

-Oliwia ?! Co się dzieje ? Zapytała Pattie po czym otworzyła drzwi.

Zobaczyła mnie skuloną, obok wanny, Gdy mnie zobaczyła moja twarz była cała mokra we łzach, włosy przyklejały się do moich mokrych policzków...

- Oliwia ? Nic ci nie jest ?

- Pattie ja...- powiedziałam przerywając od płaczu...-Ja jestem w ciąży znowu...Znowu kurwa!

- Uspokój się kochanie, uspokój się powiedziała gładząc mnie po policzku...

- Ja się boję... Co będzie dalej ?! - powiedziałam wtulając się w nią.

- Będzie dobrze, masz mnie Natalie, Justina...

- Nie ! Nie chcę  go więcej widzieć...

I właśnie w tym momencie Przyjechał Jus... Nikt go się nie spodziewał... Uciekłam z łazienki i poleciałam jak z procy do pokoju.
Później urwał mi się film...
I tak jestem tu... w szpitalu...


- Co Justin kiedy wychodzę ?

- Za 3 godziny lub więcej.

- To raczej dobrze.

Nastała cisza.

-Oliwia... wiem że trochę to dziwne ale czuję że czujesz się ze mną źle...

- Justin, ja po prostu  nie wiem jak ty mogłeś mnie tak zostawić... Czuję się jak suka...

- Nie jesteś żądną suką- powiedział łapiąc mnie za rękę- Jesteś moim największym skarbem... a nie suką.
Kocham cię, nigdy już tego nie zrobię, obiecuję.

- Justin ja nie wiem  czy mogę ci już zaufać...

- Oliwia skarbie proszę wybacz mi ja nie potrafię żyć bez ciebie...Proszę - powiedziałem płaczliwym głosem.

- Justin ale będziesz ze  mną ? Obiecujesz ?

- Obiecuję.- powiedziałem po czym pocałowałem ją w czoło.

OCZAMI JUSTINA

Twoje światło chyba już wygasło
Trudno będzie mi zapalić je znów
Tak naprawdę wiem że wszystko przepadło
I już nie ma Cię, nie ma dłoni twej
Która zawsze trzymała mnie
Teraz boję się że nie ważne jest
Jaki obiore cel. Bo i tak, wiem że
Że zniknie, że zgaśnie
Że pryśnie tak jak Ty
Teraz boję się że nie ważne już jest
Przecież moje światło też wygaśnie
Nikt nie będzie w stanie zrobić już nic.

Czy wiesz, że ja,
Mam w sobie tyle sił, żeby kochać Ciebie.
Mam siłę po to by, było nam jak w niebie.
Mam w sobie tyle sił, żeby kochać Ciebie.
Mam w sobie tyle sił, by dla ciebie lepszym być.
. Czuły, dobry prawie mąż
W dzień i w nocy jestem wciąż dla Ciebie
To dla Ciebie.
I tak mocno staram się
tak codziennie mocno, że że mdleję
Wciąż dla Ciebie.


W prostych słowach 
chcesz postrzegać świat,
w górze swych myśli
chcesz gonić czas 
I choć czuję inaczej 
teraz widzę 
Przyjdzie lepszy dzień.
Patrzysz na mnie,
Czujesz lęk.
Nie chcesz podejść,
Boisz się.
Bo ja jestem pewny, czego chce,
Kiedyś też dopadnę Cię

Sam już nie wiem,
Czy nie chowasz się.
Każdy Twój uśmiech
zdradza, Twoja grę.
Już wiem doskonale, 
Czym zaskoczyć,
Zrobię tak jak chcesz.
Swoją drogą będę szedł,
Kiedyś znowu spotkasz mnie.
Może być za późno,
Na ten gest.
Teraz powiedz czego chcesz.


straciło swoją wartość, ma już inny smak.
Nie chciałem nic więcej, po prostu chciałem być.
Nadal mieć tę pewność, że tak powinniśmy żyć.
I nagle twoje oczy, już nie mówiły, że
Wciąż chcą się przyglądać, naszej wspólnej grze .
Wiatr uderzył w serce, dał gwałtowny znak ,
Porwał wszystko mocno tak,że nie mogliśmy trwać. 
Nic nie zauważe, odwróć się i idź
Zostaw to co trzyma Cię, znów zaufaj mi 
Wytrzymać chcę , jeszcze parę tych chwil
Bo ciągle, mocno czuję, że nie opadliśmy z sił
Musisz znaleźć serce w skale, sobą pomóc mi 
Pokaż mi to miejsce, gdzie chcesz ze mną być. 
Zapomnij o tych wszystkich chwilach, co były złe 
Szczęśliwym łatwo być, wystarczy, że tego chcesz. 
Twoja głupia duma, może zgubić Cię 
Musisz dzisiaj wybrać, czy chcesz być blisko mnie. 


--................................................................................................................................................................

:> Komentujcie <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz