piątek, 6 grudnia 2013

Rozdział 4

Rozdział 4


OCZAMI OLIWII

Wróciłam do domu  usiadłam na fotelu i zjadłam mój ulubiony czekoladowy budyń .
Tak około 22.30 ktoś zapukał do drzwi zobaczyłam tam nieznajomą kobietę byłą ubrana w  pomarańczową kurtkę i białą czapkę.

- Oliwia Medison ?


- Tak coś się stało ?


- Tak szukam twojego ojca Wiliama czy jest w domu ?


- Nie , niestety nie przekazać coś ?


- Nie chciałam mu to przekazać osobiście... gdzie go znajdę ?


- Niestety jest w pracy do widzenia...

Po tej rozmowie chciałam zadzwonić do ojca i  opowiedzieć mu o tym ale postanowiłam że zapytam go jutro jak wróci .

Gdy tylko wysłałam Justinowi SmS  o tym żeby nie zapomniał o naszym spotkaniu poszłam pod prysznic

Umyłam ciało żelem truskawkowym a włosy szamponem malinowym.

OCZAMI JUSTINA

Cały czas myślałem o tym co Oliwia chce mi powiedzieć  czy chce ze mną zerwać po prostu nie wiedziałem.

Ona od zawsze taka była wszystko co robiła miała być niespodzianką.  . O 1.00 byłem już w łóżku dostałem E'SMS'a od Oliwii czy nie zapomniałem o

spotkaniu.

 ostatni raz spojrzałem na moją księżniczkę i położyłem się na lewy bok. O 5.00 obudził mnie hałas z domu z

 nad przeciwka , No tak kto to miał być oczywiście Harry nieznośny sąsiad nie raz to flirtował z Oliwią ale

on przecież tylko rozmawia..... Tak. Nie zdążyłem się jeszcze położyć telefon.. od mamy


- Tak słucham ?


- Justin śpisz ?


- Nie już nie.


- Masz ochotę przyjechać z Oliwią dzisiaj na obiad ?


- Nie wiem zapytam się jej dzisiaj


- Masz jakieś plany ?


- umówiłem się z nią dzisiaj o 15:00 w kawiarni


- Aha to może jutro ?

- Dzisiaj się jej zapytam

- Okey paa

- Paa



Rozmowa z mamą byłą zawsze dobra ale nie rano kiedy nie jestem dość wyspany . Poszłem na dół i

zrobiłem sobie tosty powoli zaczynałem się szykować na spotkanie. Umyłem włosy wysuszyłem je i ułożyłem

 jak należy.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I jak ?

2 komentarze: