OCZAMI JUSTINA
Zaczęło nam się trochę nudzić więc postanowiliśmy sobie umilić ten czas szybkim seksem.
Powiem szczerze to był najlepszy szybki seks na świecie ! Gdy nasi goście się już zjawili zaprosiłem wszystkich do salonu, Oliwia poszła do kuchni po wódkę i colę. Natalka powiedziała że nie pije. Więc musieliśmy pić z Marcinem sami. Marcin zachęcał Oliwię do alkoholu ale gdy się dowiedział że jest w ciąży trochę się zawstydził. Natalka za to cieszyła się najbardziej z całego towarzystwa. Oliwa z Natalką poszli na górę do pokoju i rozmawiali. Ja za to popijałem z Marcinem kieliszek jeden za drugim. Po 30 minutach wódka nam się skończyła i trzeba było iść po następną butelkę. I w tym właśnie momencie przyszły nasze kobiety. Spojrzały się na nas jak na małe dzieci i zaczęli się zakładać że długo jeszcze nie pociągniemy. Oliwia poszła bo następną butelkę. To samo jeden kieliszek po drugim. Dziewczyny już narzekały i kazały nam pójść spać ale my zaprzeczaliśmy. Dziewczyny gadały o tym że będzie córeczka. Ale ja mówiłem że synek. Wymieniali po kolei wszystkie imiona dla dziewczynki. Około 1:00 Oliwia włączyła wypożyczony Horror Natalka z Marcinem wyglądali na bardzo przestraszonych a Oliwia ? Ona krzyczała najgłośniej w pewnych momentach nawet płakała ze strachu. Przytuliłem ją najmocniej jak tylko mogłem i zacząłem się z niej śmiać, szybko tego pożałowałem Oliwia uderzyła mnie w ramie. Natalka i Marcin leżeli na jednej kanapie a my na drugiej. Po filmie Oliwia musiała trzymać mnie za rękę bo byłem taki pijany że nie dałbym rady wejść sam do sypiali i co najgorsze po schodach ! Teraz ona się ze mnie śmiała. Oliwia zaprowadziła naszych gości do ich sypialni. Gdy przyszła zajrzała do szafy i wzięła spodenki i moją koszulę. Wtedy wyglądała tak seksownie. Poszła do łazienki umyła zęby i uczesała włosy. A ja ? Ja czekałem na nią a kiedy już była przy mnie, Odwróciła się ode mnie.
- Oliwia coś ci zrobiłem że się odwracasz ? - Spytałem ze zdziwieniem.
- Justin idź umyj zęby, proszę.
- A tak przepraszam.
Poszedłem do łazienki parę razy się przy tym wywalając a z łóżka słyszałem tylko chichoty Oliwii.
-Zabawne - Powiedziałem.
- Bardzo.
Umyłem zęby a pod szafką zobaczyłem opakowanie wielkich a raczej olbrzymich pigułek. Przestraszyłem się i zamierzałem się zapytać Oliwii co to.
- No Justin już lepiej.
-Oliwia co to za olbrzymie pigułki ?
- Na ból...
- Boli cię coś ? - Zapytałem z przerażeniem w głosie.
-Właśnie o to chodzi żeby nie bolało.
- Dobrze, choć my już spać.
Po tych słowach złapałem Oliwię w pasie i zbliżyłem do siebie. Oliwia Wtuliła się w moją klatkę i pocałowała. Złapałem jej podbródek i pocałowałem długo i namiętnie. Przytuliłem ją tak mocno do siebie jakbym miał ją zaraz stracić. Wiedziałem że będzie trzeba będzie kupić nowy dom, większy, z pięknym ogrodem, Większą przestrzenią, basenem, w jakimś bezpieczniejszym miejscu. Ale na razie nie możemy wrócić do Kanady. Policja na pewno nas szuka, a raczej mnie to wszystko przeze mnie... Cholera czy ja zawsze musze być takim pierdolniętym egoistą ?! Prze zemnie musimy siedzieć w tym bagnie ! Ale trzeba myśleć pozytywnie, za 8 miesięcy urodzi nam się córeczka albo synek. Tak bardzo się cieszę ! Już nie mogę się doczekać kiedy nauczę mojego syna grać w piłkę, a jak będzie córeczka to raczej Oliwia nauczy ją malowania oczu itp. Marzy mi się trójka dzieci i piękna żona. Wstałem o 11 z kacem gigantem ! na szafce nocnej zauważyłem tabletkę na ból i wodę, obok tego była karteczka "Wyszłam do sklepu za 15 minut będę." Wiedziała że będę tego potrzebował. Tabletkę łyknąłem za jednym łykiem. Poszedłem do kuchni, Oliwii jeszcze nie było siedziałam tak sam z 10 min nagle usłyszałem otwierające się drzwi. To była Oliwia. Miła dwie siatki z zakupami.
- Hej kochanie jak się spało ?
- Całkiem dobrze a tobie ?
-Nie narzekam. Jak się domyślam pewnie masz kaca giganta ?
- Nawet nie wiesz jakiego.
- A nasi goście już wstali ?
- Nie, jeszcze nie.
- To dobrze.
- Oliwia masz jakiś dzisiaj bardzo dobry nastrój coś ci się stało ?
- Nie po prostu cieszę się z tego że będziemy rodzicami, a w ogóle co pan sobie życzy na śniadanie ?
- Hmmm może ciebie ? - Spytałem z głupawym uśmieszkiem na twarzy.
- Niestety nie ma mnie w menu.
- Ale zaraz będziesz.
- Justin mówię poważnie.
- No ja też.
OCZAMI OLIWII
Wstałam w naprawdę dobrym humorze. Ubrałam się w przewiewną niebieską sukienkę. Był przecież początek czerwca więc na dworze robiło się coraz cieplej. Zaniosłam na szafkę nocną tabletkę i wodę dla Justina bo wiedziałam że obudzi się z Kacem gigantem. Zajrzałam do lodówki było w niej pusto więc trzeba było iść do sklepu. Miałam szczęście bo po drodze miałam nawet piekarnie. Na śniadanie zrobiłam naleśniki. Gdy nakładałam Justinowi przyszła Natalka z Marcinem, w samą porę. Marcinowi także dałam tabletkę. Dałam wszystkim po 3 naleśniki na środek postawiłam : Nutellę dżem wiśniowy i truskawkowy i syrop klonowy. Zrobiłam trzy herbaty. Ja wzięłam sobie sok pomarańczowy. Po chwili zadzwonił do mnie telefon. To był numer którego nie znałam więc odrzuciłam połączenie.
- Kto to kochanie ?
- Nie wiem.
Po chwili znowu dzwonił tym razem odebrałam.
- Halo ?
- Hej to ja Harry.
- Harry ?! Po co dzwonisz ?!
- Dowiedziałem się że będziesz miała bachora z Justinem. Wiedz że znajdę ciebie i tego twojego bachora i nie dam wam życia !
Po tym coś we mnie pękło rzuciłam telefon na ziemie i popłakałam się. Usiadłam na podłodze i załamałam twarz w rękach. Wiedziałam że Harry nie żartuje. Przestraszyłam się, naprawdę. Justin znalazł mnie i postawił na nogi. Wziął w ręce moją twarz i zapytał.
- Co się stało ?! Czemu płaczesz?! Kto to był ?!
- To był Harry.
- Co on znowu od nas chciał ?!
- On dowiedział się że jestem w ciąży powiedział że mnie znajdzie i nie da życia mi i naszemu dziecku.
- Nie bój się nie pozwolę na to. Nie mogę...
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
i Jak 16 Rozdział ? ;)
KOMENTUJCIE !!!
Genialnie :D
OdpowiedzUsuńTeraz jest trochę dłuższy :) Przerobiłam go :)
Usuń