czwartek, 26 grudnia 2013

ROZDZIAŁ 7

OCZAMI JUSTINA


Jechaliśmy do mojego domu jednak przez całą drogę patrzyłem tylko i wyłącznie na Oliwie. Siedziała cicho i tylko od czasu do czasu słyszałem jej szlochy. Na czerwonym świetle wiedziałem że będzie wycierać swoje łzy złapałem ją za rękę i spojrzałem jej głęboko w oczy. Po chwili sam zacząłem płakać, ale uspokajałem się. W końcu dojechaliśmy Oliwia pomogła mi wziąć jej rzeczy , otworzyłem jej drzwi i pokazałem jej naszą sypialnię...



- Justin Nie obrazisz się jeśli się teraz położę spać ?

- Nie. Ja też miałem zamiar już iść.

- To dobranoc.

- Dobranoc.


Obudziłem się około 8:30 Oliwii nie było co mnie zastanawiało. Ubrałem się w luźne spodnie i białą bokserkę. Oliwia robiła  nam tosty chodziłem  na paluszkach z nadzieją że mnie nie zobaczy ale niestety...
Zobaczyła mnie przez lusterko nad tosterem...Więc złapałem ją i posadziłem na blacie i zaczęliśmy się całować... Oliwia zaczęła robić grymas bo poczuła coś spalonego i spojrzała na toster.



-Justin przez ciebie spaliłam tosty !

- No trudno zrobimy nowe.

- Chyba ty sobie zrobisz ja wychodzę

- Gdzie ?

- Na podwórko.

- Proszę nie teraz..

- Czego ?

- Bo Harry patrzy za okna.

- Justin idę zapalić.

- O nie nie kochana w moim domu nie ma palenia.

- Ale to nie będzie w domu tylko przed domem.

- Oliwia ja już  rzuciłem ty też powinnaś.

- Za miesiąc.

OCZAMI OLIWII


Wiedziałam że Justin  nie lubi kiedy palę ale to był mój jedyny sposób na oderwanie się od problemów. Więc poszłam na górę i otworzyłam okno ale usłyszałam kroki więc wyrzuciłam papierosa a śnieg i zamknęłam okno. W drzwiach stał Justin cały podenerwowany.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------
PRZEPRASZAM ŻE KRÓTKIE ALE NASTĘPNE BĘDZIE DŁUŻSZE ::*



KOMENTUJCIE !


1 komentarz: