niedziela, 15 grudnia 2013

Rozdział 5

ROZDZIAŁ 5
            oczami Oliwii




Było w pół do 15.  Zaczęłam malować paznokcie różowym lakierem który pasował mi do różowo-białej sukienki. 15 minut później wyjechałam już z domu już wychodziłam przez bramę i poczułam jakby ktoś złapał mnie za rękę przestraszyłam się bo zimą szybciej robi się ciemno. Oczywiście był to mój ojciec z pretensją że nic nie powiedziałam. Już Nie mogę się doczekać kiedy zamieszkam sama.....   Ale puki co muszę przeżywać Domową Masakrę. Za 2 tygodnie święta a ja nie mam  nic dla rodziny  te święta będą inne niż  zwykle czuję to.....


20 min później byłam już na miejscu Justin siedział już i pił kawę gdy mnie zobaczył  na jego twarzy pojawił się szczery uśmiech kochałam te uczucie kiedy widziałam jego uśmiech a wtedy on od razu pojawiał się u mnie ale w tym momencie zaczęłam płakać to było silniejsze ode mnie  bo wiedziałam ze związki na odległość nie trwają długo.



- Kochanie coś się stało ?


- Tak stało się

- Jejku co ?! Znowu twój ojciec na Ciebie naskakuję ?

- Nie Justin ale chodzi tu o nasz związek

- Słucham...?

- Chodzi tu o nas  wyprowadzam się na stałe tak chce mój ojciec zaczęłam się rozglądać za mieszkaniami ale na razie mnie nie stać więc muszę wyjechać

- Nie możesz wyjechać co ja zrobię bez ciebie ?!

- Nie wiem może po prostu   o mnie zapomnij...

- Oliwia Nie mogę  tyle miesięcy , wspomnień  mam z tobą eeh... nie mogę

- Justin niema innego rozwiązania - W tej chwili zaczęłam płakać a Justin Razem ze mną

- Mam pomysł

- Jaki ?

- Powiem ci po drodze

OCZAMI  JUSTINA

Po tym co powiedziała mi Oliwia cały świat mi się zawalił ale ja nie mogę  o niej zapomnieć chciałem z nią stworzyć rodzinę.    Wiedziałem że rozmowa z jej ojcem i tak nic nie da ale wiedziałem że jej mama zawsze będzie za nami więc postanowiłem spróbować. Nasze ostatnie miesiące były tak skomplikowane że postanowiłem napisać o tym piosenkę. Wyszedł całkiem dobry kawałek .


- Justin Jaki ty masz pomysł powiesz mi w  końcu ?!

- Jedziemy do twojego ojca

- Justin co ?!

- Tak do twojego ojca !

- Justin wiem że cię nie powstrzymam więc proszę cię tylko o to abyś cię z nim nie pobił

- Jasne

- Obiecujesz ?

- Tak

- Na pewno ?

- Na pewno !

- Tylko kiedy jedziesz ?

 - w poniedziałek

- Zajebiście

- Justin !

- Co ?

- Nieważne

- A o czym ty chcesz z  nim rozmawiać  ?
 -  o tym że wyprowadzasz się do mnie...
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I jak 5 ROZDZIAŁ ?!



KOMENTUJCIE






1 komentarz: