Rozdział 2
Ubrałam się,spakowałam, zjadłam śniadanie a Justin Nadal czekał
-Kochanie odwieść cię do szkoły ?
- Nie tato Justin po mnie przyjechał.
-A no tak Justin
Wiedziałam że tata nie lubi Justina Ale... To już jego sprawa
- hej skarbie :*
- Hej Justin.
- Pamiętasz że dzisiaj zabieram cię na koncert ?
- Jasne że pamiętam...
- Tak jasne...
-Justin Skup się na drodze
Po szkole Justin Jak obiecał przyjechał po mnie i pojechaliśmy na koncert The Wanted . z Justinem Bardzo lubiliśmy ten zespół był nieziemski. Gdy Justin odporwadzał mnie do drzwi usłyszam jego rozmowe z tatą
- Moja córka nie powinna mieć takich kolegów.
-Nie jestem jej kolegą...
-Dzięki Bogu !!
-Jestem jej chłopakiem :)
Po tym tata zaczą go klnąć i zatrzasną mu drzwi przed nosem. Po tym co usłyszałam nie odzywał się do niego przez całą kolację aż nagle....
czekam na kolejny rozdział..Ale wszystko za szybko się rozkręca.. trochę zwolnij..takie moje zdanie.<3
OdpowiedzUsuńDluzsze !!!
OdpowiedzUsuńTroche zwolnij i pisz dłuższe , a tak to fajne *.*
OdpowiedzUsuń